 |
owczarki australijskie - aussies - australian shepherds

|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
agu
Dołączył: 10 Cze 2011 Posty: 3338 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 20:14 Temat postu: |
|
|
z tymi borderami to też jakiś mit że one takie walnięte na punkcie pracy. już nie od jednej osoby słyszałam, po prostu taki mit pokutuje. no i jest ich więcej niż owsików więc bardziej je widać, że chcą czy że pracują. co do owsików jest podobnie- są takie którym dłuższe leżenie na kanapie nie robi krzywdy, a są takie które potrzebuję tego zajęcia dużo  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 20:14 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Muszelka

Dołączył: 18 Sty 2011 Posty: 360 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 22:04 Temat postu: |
|
|
Owsiki są przede wszystkim bardziej zwykłe. Takie psie. Ktoś kiedyś napisał że aussie są prostolinijne w porównaniu do borderów i się z tym zgodzę (co nie oznacza broń boże że to obelga jakaś!). Ale często łatwiej wydobyć z nich (aussie) ich duży potencjał do danej działalności, bo border choć bardzo bardzo chce, jest tak czuły na mowę ciała i emocje właściciela, że to co na aussim nie robi wrażenia, borderowi da mocno do myślenia (zazwyczaj w negatywnym efekcie i psuje efekt szkolenia), nawet jeśli przewodnik nie jest świadomy jakiegoś swojego gestu bądź postawy. Przy borderach, jak chce się osiągnąć co najmniej bardzo dobre wyniki trzeba po prostu świetnie panować nad sobą w najmniejszym szczególe, a już na pewno jeśli chce się być fenomenalnym. Jeśli kogoś to interesuje Beata Banaszak przetłumaczyła ostatnio fajny artykuł o bc i myślę że każdy kto się zastanawia nad wyborem między borderem a inną rasą powinien go przeczytać:
http://akiline.pl/forumbc/showthread.php?tid=1199&pid=36603#pid36603 (nie wiem tylko czy nie trzeba się zalogować aby to przeczytać). _________________ Natalia i border collie Ori
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Amulinka

Dołączył: 29 Lis 2006 Posty: 12738 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Wrz 13, 2013 12:21 Temat postu: |
|
|
Trzeba się zalogować a podany link nie działa, pomimo, że jestem na tym forum. To jest bezpośredni do topiku: http://akiline.pl/forumbc/showthread.php?tid=1199 _________________ Ula, Lava & Suvi
Ami [*] Choco [*] Asti [*] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nadia86
Dołączył: 15 Cze 2007 Posty: 1427 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Wrz 13, 2013 14:14 Temat postu: |
|
|
Oj linieja masakrycznie..cieszyłam się jak głupia że mam łysą suke że nie będzie problemów z kłakami o których zawsze wszyscy pisali...jak ja się pomyliłam.....od lipca przez te upały....pies sypał mi się w rękach..pogłaskałam i miałam rekę w kłakach... tam gdzie przeszła robiła ścieże z włosów....moja sofa...pościel generalnie były czarne....a ja nie nadazałam z rolkami do czyszczenia  naszczescie sie zatrzymało i zaczyna lekko odrastać....ale dywanów to ja wżyciu nie będę mieć )
a co do aktywności i nie niszczenia mieszkania..no cóż mój pies nalezy do tych z adhd i jesli ja mu nie załatwie zajecia to ona je sobie znajdzie....owszem potrafi sie nudzic ale nie za długo...jest to pracoholik który na obecnym etapie da sie pokroic za moje zainteresowanie i prace z nia..nie wazne czy obi..agi..friesbie..zabawa zabakwa..sztuczki...chce pracowac i jest gotowa zawsze..co jest piekne i oczym marzylam ale czasem bywa upierdliwe gdy na spacerze zamiast sie bawic ten kretyn skacze po mnie wyskakujac do twarzy i lapiac za rece zebym cos z nim porobila...a jak pracuje to niestety kazdy pies ktory podejdzie dostaje w łeb...wiec niech mi nikt nie mowi ze to bordery sa pracoholikami...ona ma wiecej mocy niz bordery ktore znam ktore w przeciwienstwie do niej potrafia lezec nieruchomo  _________________ Pozdrawiam Ania, Phoebe i Mala |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nadia86
Dołączył: 15 Cze 2007 Posty: 1427 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Wrz 13, 2013 14:16 Temat postu: |
|
|
Ula bo link sie w ogole nie otwiera moglabys mi podrzuc ten artykuł bo bardzo mnie to ciekawi.. _________________ Pozdrawiam Ania, Phoebe i Mala |
|
| Powrót do góry |
|
 |
olejna

Dołączył: 02 Lip 2012 Posty: 346 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Wrz 13, 2013 16:26 Temat postu: |
|
|
no to ja dorzucę parę kamyków do ogródka:
co do linienia: idzie wytrzymać zdecydowanie wolę sierść miękką i gładka która nie wbija się w tapicerkę, owszem w okresie sypania dwa razy dziennie odkurzacz idzie w ruch ale tak jak Aska napisała: trymer hakowy i furminator pomagają. Z dywanów wyleczyła mnie skutecznie moja suka płochacza niemieckiego, z tej sypie się nie gorzej niż z ozzika No cóż - rękawica do usuwania sieści, rolki pod ręka i spoko - z czarnych rzeczy nie musiałam rezygnować ale też jako, że Flame na wystawy nie uczęszcza a na torze futra nie potrzebuje więc stopień wyczesania jest maksymalny:)
aktywność... hmm... ja w domu psa nie mam, doskonale dostosowała się do mojego trybu życia i pracy: do godziny 17 jest w trybie off - później jest czas dla moich psów: i tu mamy HIPER ON - trening, dlugi spacer, kliker etc - zależy od dnia i pogody. Ale jak byłam chora i spacery były zredukowane do czysto higienicznych tez nie było najmniejszego problemu z wyłaczeniem się suk. Ale jedno - czas dla psów jest czasem wyłącznie dla psów, wykorzystanym w 100% biorąc pod uwagę zarówno czas jak i wytrzymałość psychiczną suk: w dni treningowe wychodzę z domu o 18,30 a wracam po 22,00.
zniszczenia w domu były tak naprawdę minimalne ale od szczeniaka do bodajże 10-11 m-ca była klatkowana jak wychodziłam do pracy (teraz juz nie zamykam jej ale i tak kiedy widzi, ze się zbieram do wyjścia to leci do klatki, zżera smakołyk ktory w międzyczasie jej daje i zasypia w kącie).
na normalnym spacerze jest ok - wejście na teren na którym wie że coś bedzie robiła: absolutna ekscytacja, podniecenia, popedzanie "no róbmy coś, no juz, szybko, szybkooooo", szczekania (a właściwie jazgotanie).... jeeezu - tu mamy tyle jeszcze do przepracowania
czyli jak widać - jak się zapewni odpowiednią dawkę wysiłku (nie tylko fizycznego, właściwie raczej przede wszystkim intelektualnego) to to zdanie o pracujących psów, które MUSZĄ cały czas coś robić bo inaczej zdemolują mieszkanie/dom to nie do końca prawda - nie mniej jednak, trzeba z nimi REGULARNIE pracować i przede wszystkim nauczyć pracy (jakiejkolwiek  _________________ Beata, Papaja i Flame
http://papajaflame.webs.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zmz

Dołączył: 29 Lis 2006 Posty: 8635 Skąd: Wwa/Jabłonna
|
Wysłany: Pią Wrz 13, 2013 16:35 Temat postu: |
|
|
Nauczyć pracy i, co dla mnie jeszcze ważniejsze a znam psy, u których o tm zapomniano- nauczyć trybu samozajęcia się sobą i relaksu. Przy psie z silnymi popędami który umie tylko włączać akumulatory ale nie potrafinich wyłączyć to jest koszmarnie, koszmranie upierdliwe. I tyczy się to tak samo aussie, bc, ON i miliarda innych psów 'pracujących'. _________________
Żaklina, Surikon, Soczek oraz Dżemor
Żwirosław (') |
|
| Powrót do góry |
|
 |
olejna

Dołączył: 02 Lip 2012 Posty: 346 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Wrz 13, 2013 16:43 Temat postu: |
|
|
| zmz napisał: | | Nauczyć pracy i, co dla mnie jeszcze ważnpojęciem. znam psy, u których o tm zapomniano- nauczyć trybu samozajęcia się sobą i relaksu. Przy psie z silnymi popędami który umie tylko włączać akumulatory ale nie potrafinich wyłączyć to jest koszmarnie, koszmranie upierdliwe. I tyczy się to tak samo aussie, bc, ON i miliarda innych psów 'pracujących'. |
żakla, dokladnie tak - i to właśnie miałam na myśli, bo dla mnie pod pojeciem nauczenia pracy jest też nauka umiejętności jej zakończenia, czyli wyłączenia się psa. _________________ Beata, Papaja i Flame
http://papajaflame.webs.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nadia86
Dołączył: 15 Cze 2007 Posty: 1427 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Wrz 13, 2013 17:21 Temat postu: |
|
|
no to moja ma z tym wylacznikiem drobny problem ( byc moze przezemnie jak to zazwyczaj bywa przy czyms co nie wychodzi ze czlowiek cos zawalil ale dajemy rade) mimo wylaczania ja od malego...byla zabawa a w domu spokoj i nic nie robienie....miala spac i dac mi zyc to jednak jest pracoholikiem a jak na maksimum ekscytacji to dopiero moje baaaardzo stanowcze warkniecie na nia zeby sie polozyla sprawia ze lezy.....ew po pierwszym przebiegu na agi albo wejsciu na obi...emocje opadaja i potrafi czekac....no i klatka w niej ma off i nie ma zmiluj ) _________________ Pozdrawiam Ania, Phoebe i Mala |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nakasha

Dołączył: 10 Sty 2013 Posty: 83 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Wto Lis 12, 2013 20:09 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | myślę, że nie bardziej niż przeciętne psy innych ras. |
O! Mój owczarek niemiecki i mix malamuta oboje razem nie linieją tak bardzo jak jedna Shira. A to jest niekastrowana suka. Niedługo będzie mieć zabieg... Ale na razie gobi NIEWYOBRAŻALNE ilości podszerstka. A wydawało mi się, że po 2 psach i 3 kotach w domu już co nieco mogę sobie wyobrazić.  _________________ Nasze owczarki:
http://aussie.phorum.pl/viewtopic.php?t=3460&start=0
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mysza000
Dołączył: 02 Gru 2014 Posty: 32 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 16, 2015 20:46 Temat postu: |
|
|
Ogólnie nie polecam brać pieska tej rasy ze względu na to, że "daje" bardzo dużo sierści, a przynajmniej dla mnie jest to duży kłopot. Raz na 2-3 dni staram się go codziennie wyczesać ile się da, ale sierści w domu i tak przybywa. Jeśli ktoś ma czas żeby się tym zajmować codziennie i nie przeszkadza mu duża ilość sierści to jak najbardziej, ale inaczej to naprawdę udręka  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aleksandra

Dołączył: 14 Sie 2009 Posty: 2749 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2015 07:17 Temat postu: |
|
|
| oziki linieją okresowo, wyczesywanie ich tak często osłabia włos, lepiej albo wydmuchać włos i odkurzyć, albo przy psach przyzwyczajonych po prostu odkurzyć, moje przez większą część roku nie linieją. Możesz też podawać suplementy na poprawę jakości sierści, bo jeśli ciągle z z nich się sypie to znaczy, że mają niedobory i jakieś problemy, a wcześniej w innym wątku wspomniałaś o chorobie skóry |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nenya

Dołączył: 05 Maj 2013 Posty: 432 Skąd: śląsk
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2015 09:19 Temat postu: |
|
|
| mysza000 napisał: | Ogólnie nie polecam brać pieska tej rasy ze względu na to, że "daje" bardzo dużo sierści, a przynajmniej dla mnie jest to duży kłopot. Raz na 2-3 dni staram się go codziennie wyczesać ile się da, ale sierści w domu i tak przybywa. Jeśli ktoś ma czas żeby się tym zajmować codziennie i nie przeszkadza mu duża ilość sierści to jak najbardziej, ale inaczej to naprawdę udręka  |
Dziwnie sformułowane zdanie, daje nieprzyjemne wrażenie według mnie
Wcześniej nie odczuwałam problemu z linieniem, teraz (może przez to, że pogoda wariuje?) to w domu jest szał Fakt faktem że dawno nie wyczesywałam potworów, ale normalnie nasz dom składa się z "małych, zapasowych psów" teraz
 _________________ Na blogu - O Ruby, czyli jak w rok nie zabić psa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2015 09:19 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|