Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna owczarki australijskie - aussies - australian shepherds

 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Interpretacja profilu DNA i zasady weryfikacji pokrewieństwa

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna -> Genetyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HSM



Dołączył: 29 Lip 2013
Posty: 101

PostWysłany: Czw Kwi 09, 2015 09:23    Temat postu: Interpretacja profilu DNA i zasady weryfikacji pokrewieństwa Odpowiedz z cytatem

Pytanie do forumowych ekspertów od genetyki... Smile

Czy może ktoś mądrzejszy orientuje się, na jakiej zasadzie przeprowadzane jest porównanie profili potomstwa i domniemanych rodziców w celu potwierdzenia bądź zaprzeczenia pokrewieństwa.

Póki co, wiem, że w profilu DNA prezentowane są wartości dla poszczególnych markerów mikrosatelitarnych. Choćby jak w poniższych przypadkach:
1. certyfikat z opisem 9 markerów "własnych" danego laboratiorium (w tym przypadku Idexx),



2. certyfikat z opisem 18 markerów ISAG,



3. i na koniec coś bliższego aussikom - załącznik do certyfikatu z opisem 11 markerów Theriona wykorzystywanych w ASCA DNA Program (tu akurat markery potomstwa i psa wskazanego jako ojciec; matka nie była profilowana, więc brak jej markerów, co pozwala jedynie wykazać, że ojcostwo nie może być wykluczone, ale też brak danych do jednoznacznego potwierdzenia).

Nie wiem, co oznaczają liczby przy każdym z markerów, ale podejrzewam, że to po prostu numeryczny wynik jakiegoś badania. Ponieważ występują parami, zakładam, że reprezentują osobno materiał dziedziczony po matce i osobno po ojcu. Tak jak przy badaniach pojedynczych locus, gdzie wyniki podaje się parami alleli (N/N, N/M, M/M). Zresztą nawet w certyfikacie wydanym przez Idexx jest opis nad kolumnami (Allel 1, Allel 2).

Czas na pytanie Smile. Skoro wiemy, że potomstwo dziedziczy połowę materiału po matce i połowę po ojcu, to - jak dla mnie - numeryczne wyniki badania markerów mikrosatelitarnych dziecka powinny dokładnie odpowiadać numerycznym wynikom jednego z alleli rodziców (oczywiście dla tych samych badanych markerów). A tak nie jest Sad i dlaczego?

W tym załączniku do certyfikatu ASCA Therion podaje 11 markerów ojca, 11 markerów matki i 11 markerów dziecka. Tu akurat jest to dokładnie 11 tych samych markerów, co nie jest wcale regułą w programie ASCA, bo czasem bywa inaczej i dla poszczególnych psów odczytywana jest mniejsza liczba markerów. Wówczas wspólny zbiór dla ojca, matki i dziecka może być zawężony do 8-9 markerów (psy badane wcześniej przez ImmGen lub za pośrednictwem Certagenu w Europie, choć i to nie jest chyba regułą).

Wracając do podlinkowanego przykładu, chciałbym zwrócić uwagę na marker UK118. Wyniki dla ojca to 120 i 132 a dla matki 124 i 0. Natomiast dziecko ma wartości 132 (po ojcu) i 121 (no właśnie, po kim to może być Smile ). Z tego, co się orientuję w programie ASCA co najmniej 8 markerów musi być zgodnych. Nie wiem jak w badaniach markerami ISAG. Tylko dlaczego nie wszystkie? I skąd akurat ta arbitralna liczba, że 8 wystarcza do potwierdzenia pochodzenia, a mniej już nie i oznacza, że potomstwo ma innych rodziców? No i na koniec, jeśli te niepasujące markery mogą sobie w jakiejś tam ilości występować w profilu, to skąd się biorą - samoistna mutacja, błędy w badaniu?

Urszulo, genetycy, ktoś, coś... Smile
_________________
testy genetyczne dla aussików
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Czw Kwi 09, 2015 09:23    Temat postu:

Powrót do góry
Amulinka



Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 12738
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Kwi 10, 2015 11:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Te markery mają po prostu dosyć duże prawdopodobieństwo mutacji. To nie są geny, czyli nie są to sekwencje kodujące. A właśnie geny a szczególnie takie miejsca w genach lub ich obszarach regulatorowych, które mają kluczowe znaczenie dla funkcjonowania organizmu - są to tak zwane regiony silnie konserwowane (w znaczeniu ewolucyjnym - mało się różnią często nawet pomiędzy daleko spokrewnionymi gatunkami). Po prostu wystąpienie mutacji w takim obszarze jest letalne albo semiletalne (powoduje śmierć organizmu lub znacznie upośledza jego funkcjonowanie). Ale też dlatego takie obszary nie nadają się do badania pochodzenia, bo u normalnych osobników w obrębie gatunku są identyczne. Jeśli już występuje jakaś zmienność w obrębie genu to jest ona niewielka i dotyczy sekwencji o mniej istotnym znaczeniu.
Markerami są natomiast tzw. sekwencje mikrosatelitarne. Są to "sekwencje zawierające zmienną liczbę tandemowych powtórzeń kilkunasto- lub kilkudziesięciu nukleotydowego motywu." Nie kodują niczego (a przynajmniej nie wg współczesnej wiedzy - być może jednak pełnią jakieś funkcje), więc może występować w nich duża zmienność osobnicza i dzięki temu praktycznie nie jest możliwe znalezienie dwóch osobników (niebędących klonami czy bliźniętami jednojajowymi) o identycznym zestawie tych markerów. Ta zmienność powoduje jednak dużą podatność na występowanie mutacji (błędów w transkrypcji DNA, które łatwo się dziedziczą, bo mówiąc prosto - nie przeszkadza to w niczym). No i sama ta zmienność jest właśnie wypadkową tej podatności na mutacje.

Dla zainteresowanych: http://gmwh.republika.pl/index/mar.htm
_________________
Ula, Lava & Suvi
Ami [*] Choco [*] Asti [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
HSM



Dołączył: 29 Lip 2013
Posty: 101

PostWysłany: Pią Kwi 10, 2015 12:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję Urszulo za odpowiedź. Przy okazji znalazłem artykuł wskazujący właśnie na wysoką podatność na mutacje pewnego konkretnego rodzaju markerów (Tetranucleotide Microsatellites - czyli jak rozumiem powtarzany jest zestaw 4 zasad) w genomie psów i ewentualne konsekwencje dla praktycznego wykorzystania tych markerów w weryfikacji pokrewieństwa. Autor zauważa, że 15 na 23 markery ISAG oraz 16 na 17 markerów AKC to właśnie tetranukleotydy.

Therion najwyraźniej dopuszcza, by z 11 analizowanych (na maksymalnie badanych 12 markerów) 3 były "nieprawidłowe". Muszę poszukać w internecie, czy ktoś, gdzieś zamieścił certyfikat Theriona z więcej niż 2 "nieprawidłowymi" markerami Smile
Przy okazji udało mi się też znaleźć informację (to zapis prosto z certyfikatów), że Antagene dopuszczał 2 "nieprawidłowe" markery na 16 analizowanych. Ile jest teraz, kiedy badają 22 markery ISAG, nie wiem.
_________________
testy genetyczne dla aussików
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
HSM



Dołączył: 29 Lip 2013
Posty: 101

PostWysłany: Pią Kwi 10, 2015 14:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hmm... znalezienie certyfikatu Theriona z więcej niż 2 niepasującymi markerami okazało się łatwiejsze niż sądziłem.

Oto Chewie: http://www.yellowstoneaussies.de/downloads/Chewie%20Untersuchungsunterlagen%20Web.pdf i jego niepasujące CPH3, CXX403 i CX2137.

Widać to skojarzenie sprzyja mutacjom w pewnych miejscach, bo jego miotowy brat Sammy (http://www.yellowstoneaussies.de/downloads/Sammy%20Untersuchungsunterlagen%20Web.pdf) ma wprawdzie 2, ale te same co wyżej niepasujące CPH3 i CX2137.

Tylko, że przy okazji znalazł się też Riley: http://www.yellowstoneaussies.de/downloads/Riley%20Untersuchungsunterlagen%20Web.pdf, który popsuł cały misternie ułożony obraz całości Smile. A dlaczego? Bo uznany za prawowitego syna matki i ojca swego ma aż 5 niepasujących markerów (na 11 ze wspólnego zbioru). Ot taka zagwozdka Shocked.

W tej sytuacji taka Maisy: http://www.yellowstoneaussies.de/downloads/Maisy%20Untersuchungsunterlagen%20Web.pdf w ogóle nie jest już ciekawa Smile, choć stanowi doskonały przykład wyjątkowego zbiegu okoliczności, gdzie różne dajmy na to obiektywne przyczyny mogą sprawić, że zabraknie markerów do porównania i weryfikacji pokrewieństwa. U niej akurat się udało, ale chyba na styk... U ojca odczytano 10 markerów z zestawu 12, u niej samej 11, a u matki Certagen odczytał tylko 9. Wspólny zbiór ojciec-matka-córka ograniczył się do 7 markerów. Całe szczęście, że z tej 7 wszystkie do siebie pasowały Smile.

AUTOODPOWIEDŹ i AUTOKOREKTA z 11.04.2015:

Po przemyśleniu przypadku Rileya dochodzę do wniosku, że przyjąłem błędne założenia Smile. Po prostu niepotrzebnie oczekuję, że markery potomstwa muszą być zgodne jednocześnie z markerami ojca i matki, kiedy najwyraźniej Therion oczekuje raczej zgodności markerów potomstwa z markerami ojca oraz zgodności markerów potomstwa z markerami matki, ale niekoniecznie tych samych. Wyłożyłem się tam, gdzie nierzadko wykłada się sensowna nauka - na metodologii Smile.

Jedyną rzeczą, o której trzeba pamiętać w przypadku tych "jednostronnie zgodnych" markerów, by tej zgodności nie dało się wytłumaczyć inaczej niż dziedziczeniem od jednego z rodziców (innymi słowy, by wynik drugiego z rodziców był nieistotny). To oczywiście trudniejsze, ale dla wybranych przypadków możliwe. Choćby dla markerów, gdzie obydwa wyniki są identyczne, albo marker potomstwa jest dokładnie taki sam jak marker jednego z rodziców.

U Rileya zgodne zarówno z matką jak i ojcem są AH125, UK101, UK111, UK118, CPH3, CXX2137 - czyli 6 markerów. Trochę mało Smile. Jeśli jednak przyjrzeć się, które z pozostałych markerów są zgodne albo z matką, albo z ojcem, to sytuacja nieco się poprawi...

AH126 musi być zgodny z ojcem, bo którykolwiek wynik byśmy nie wzięli pod uwagę (czy to 197, czy 199), to któryś z nich musi pochodzić od ojca (ma takie same wartości). Podobnie jest z UK109. Czyli markerów zgodnych z ojcem jest już 8.

Natomiast przy badaniu zgodności z matką do pierwszej 6 dochodzi tylko LEI007. Zawiera dwa 0, więc któreś z nich musi pochodzić od matki, a domniemana matka akurat jedno 0 posiada Smile. Czyli razem wychodzi 7 markerów zgodnych z matką.

Pozostaje pytanie, czy 7 to jest wystarczająca ilość...

Tutaj niestety mam pewien mętlik w domysłach, bo na stronie ASCA znajdują się dwa pliki:
-po pierwsze prezentacja Theriona z odniesieniami do stanu, w jakim znajdował się DNA Program za czasów ImmGenu, oraz przyjętymi założeniami współpracy z ASCA. Na stronie 3. jest mowa o badaniu 12 markerów (bo akurat 12 miał badać ImmGen). Za to już na stronie 5. jest mowa o analizie wybranych (?) 11 markerów i wyborze 8 pasujących (?):
Cytat:
Using 11 best canine microsatellites [call with 8 ]
.
No włąśnie teraz już nie mam pewności, jak rozumieć ten zapis.
-z kolei w drugim pliku z opisem badań można znaleźć:
Cytat:
A sample would need to be rerun if it yielded results for less than 7 of the 12 markers we’re analyzing or if it didn’t produce enough results to do parentage verification, due mainly to a poor sample.

Czyli wychodzi na to, że wartością graniczną może być 7 zgodnych markerów.
_________________
testy genetyczne dla aussików
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Kwi 10, 2015 14:34    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna -> Genetyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

owczarki australijskie - aussies - australian shepherds  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group