 |
owczarki australijskie - aussies - australian shepherds

|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
martusmartus
Dołączył: 09 Wrz 2013 Posty: 53 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: Sro Wrz 11, 2013 12:05 Temat postu: Ten trudny wybór szczenięcia... |
|
|
Witam wszystkich aussikowych fanów!
Jak w tytule mam problem co do wyboru psa. Jestem bardzo uparta przy australijczyku ponieważ zawsze był on moim marzeniem. Kwestia sporna pojawiała się przy: border czy aussik? Jednak po przemyśleniu tego z rodziną przystaliśmy przy aussiku.
Prowadzę tryb życia w miarę aktywny- jeżdżę konno (tylko terenowo), rowerem trasy ok. 10km, długie spacery w parku, do mój brat regularnie biega(tutaj psisko też miałoby zajęcie ), obowiązkowo częste wypady nad jezioro, dużo jeżdżenia autem.
Wcześniej byłam posiadaczką labradora i cocker spaniela. Od straty nie wyobrażamy sobie życia bez psa.
I teraz rodzą się pytania, czy aussik nie będzie za duży do bloku? czy jestesmy w stanie zapewnić mu odpowiednia ilość "rozrywek"? Z tego co czytam na forum każdy wypowiada się inaczej.
Jedyną kwestią która mnie przeraża to okres linienia u tych psów, myślę że moja mama mogłaby nie być z tego zadowolona
I jeszcze jedno pytanie, jakie hodowle polecacie? Ma to być pies wyłącznie do kochania i towarzystwa w sportach. _________________ Marta P. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Sro Wrz 11, 2013 12:05 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Amulinka

Dołączył: 29 Lis 2006 Posty: 12738 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 11, 2013 12:43 Temat postu: |
|
|
Hej
Mieszkanie w bloku nie ma znaczenia, ja mam teraz dwa aussie w bloku a przez jakiś czas miałam trzy Ważne, by poświęcić psu czas na szkolenie, zabawę i długie spacery. Nie musi mieć poważnej pracy, ale jakieś zajęcie. Możesz go np. jednego dnia pouczyć sztuczek a drugiego zabrać na rowerową wycieczkę. (Oczywiście jak podrośnie ) Oczywiście są też różnice osobnicze, jedne potrzebują tej pracy dużo, inne mniej, ale każdy wymaga jakiejś aktywności. Warunki, o których piszesz brzmią świetnie dla aussika
Niestety, co do linienia, to aussiki linieją bardzo mocno. Niektóre bardzo mocno linieją sezonowo (szczególnie niesterylizowane suki, ale też są pewnie różnice indywidualne), inne bardziej równo przez cały rok, jedynie z nasileniem w sezonie (typowo samce, sterylizowane suki).
Hodowli konkretnej nie polecę, bo każdy powinien wybrać sam. Poczytaj, popytaj właścicieli psów z danej hodowli i wybierz, co ci pasuje. Oczywiście truizmem jest, że rodzice powinni mieć badania na dysplazję i oczu (+ najlepiej jeszcze niektóre badania genetyczne - polecam zajrzeć do bazy, tam jest to opisane, jakie konkretnie i w jakich wypadkach), szczenięta zaś badanie oczu. Powinna też być podpisana umowa kupna-sprzedaży chroniąca interesy obu stron (i psa ) , żeby w razie jakichś problemów nie było potem nieporozumień. _________________ Ula, Lava & Suvi
Ami [*] Choco [*] Asti [*] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
martusmartus
Dołączył: 09 Wrz 2013 Posty: 53 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: Sro Wrz 11, 2013 13:14 Temat postu: |
|
|
ratujący fakt dla mnie to ten, że mam stały, bezproblemowy dostęp do salonu fryzjerskiego dla psów miałam tam praktyki weterynaryjno-grommerskie więc myślę, że psiak źle u mnie nie miałby. _________________ Marta P. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tośka

Dołączył: 29 Lis 2006 Posty: 2430 Skąd: Poznań | Piła
|
Wysłany: Sro Wrz 11, 2013 14:38 Temat postu: |
|
|
Jeżeli poradziliście sobie z labradorem w bloku, aussik nie powinien byc dla Was bardzo problemowy
Brzmisz na całkiem sensownego właściciela ozika.
Linienia aussie nie doceniają tylko ci, którzy znają je w teorii. Prawda jest natomiast taka, że jest ono naprawdę uciążliwe w życiu codziennym. W tej chwili temat ten jest dla mnie na czasie, ponieważ moja niesterylizowana suka sypie się przepotwornie - na szczęście linieje tylko w czasie sezonowej zmiany sierści. Samce, jak wspomniała Amulinka, linieją często przez cały rok i uwierz mi, jest to cholernie irytujące. _________________ Nie zezwalam na kopiowanie i umieszczanie moich zdjęć na blogach, stronach www, facebook itp. bez wcześniejszego uzgodnienia tego ze mną na PRV.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
martusmartus
Dołączył: 09 Wrz 2013 Posty: 53 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: Sro Wrz 11, 2013 15:38 Temat postu: |
|
|
niczego tak się nie obawiam jak właśnie tego linienia, chcę zakupić suczkę i ją wysterylizować ze względu na częstotliwość przebywania z różnymi innymi psami. _________________ Marta P. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agu
Dołączył: 10 Cze 2011 Posty: 3338 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sro Wrz 11, 2013 21:11 Temat postu: |
|
|
co prawda to prawda- u nas włosów pełno mimo łysości i braku futra. niestety cały rok, w okresie linienia dramat.
co do aktywności dziewczyny napisały jak to jest, ale z tego co ja obserwuję jest to faktycznie bardzo zależne od danego osobnika.z tym że wybierając szczenię masz mgliste pojęcie na co trafisz  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zmz

Dołączył: 29 Lis 2006 Posty: 8635 Skąd: Wwa/Jabłonna
|
Wysłany: Sro Wrz 11, 2013 21:42 Temat postu: |
|
|
...dlatego warto przypatrzec sie rodzicom, bo to naprawde ma bardzo mocne przelozenie na charakter szczeniat. Jesli wiec przeraza sie zwierze hiperaktywne zadbaj o to, zeby ani matka ani ojciec tacy nie byli, jesli z kolei odrzuca cie od slodziasnych klusiakow zasada jest ta sama. I analogicznie to wkretek, schiz etc. Jak na moj gust to kwestia istotniejsza niz ilosc siersci. Ktora, no tak, jest duza. Ale mniej niz u malamuta  _________________
Żaklina, Surikon, Soczek oraz Dżemor
Żwirosław (') |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Iz
Dołączył: 21 Mar 2012 Posty: 303 Skąd: Gdańsk/Olsztyn
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 11:21 Temat postu: |
|
|
Zbieranie tych wszystkich informacji wymaga czasu dlatego uzbrój się w dużo cierpliwości, zobaczysz, że się to opłaci.
Sierść to rzeczywiście problem, jest jej mnóstwo, a do tego jest lekka i miękka przez co ma tendencję do unoszenia się i wbijania w materiał i nie można usunąć jęj nawet piorąc z funkcją usuwania sierści -swoją drogą co za ściema. Szaleństwo to można jednak jako-tako kontrolować np. odwiedzając rodziców wrażliwych na punkcie czystości odkurzaliśmy dwupoziomowy dom 2 x dziennie i wyglądał prawie przyzwoicie
O, a mogę z ciekawości spytać co przemówiło za ozikiem a nie borderem? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
w.gas

Dołączył: 30 Lip 2013 Posty: 57 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 12:00 Temat postu: |
|
|
Witam.
Jestem nowa i jeszcze aussika nie mam, ale od około dwóch miesięcy poszukuję.
Widzę, że sporo osób pisze o dość ciężkiej walce z sierścią. W domu rodzinnym mieliśmy psa w typie owczarka szkockiego, czy sierść australijczyka jest podobna? Chcę mieć jakiś punkt odniesienia i wiedzieć, czy faktycznie jest aż tak strasznie . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lemmy

Dołączył: 14 Maj 2011 Posty: 1175 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 14:04 Temat postu: |
|
|
martus- na samcze lnienie polecam czeste wyczesywanie, warto zainwestowac w dobry trymer hakowy. My usunelismy z pomieszczen dywany ( poza tzw. psim pokojem, gdzie zwykle z psem sie bawimy- dywan w nim zostal z przyczyn psiego BHP- zeby przy skokach i szarpanku mu sie lapy nie rozlazily)- psie kudly na panelach maja tendencje do gromadzenia sie w katach, gdzie latwo je zebrac reka:)Odkurzanie dywanu to masakra:D
My tez rozwazalismy wybor pomiedzy borderem a owsikiem. Wszystko zalezy od Waszego stylu zycia. My w koncu zdecydowalismy sie na owsika, bo wg roznych ludzi wymagaja mniej intensywnego/regularnego zajecia niz bordery i w okresach mniejszego zaangazowania we wspolna prace owsiki nie roznosza domu;) Z drugiej strony wydaje mi sie, ze bordery sa zdecydowanie bardziej zafiksowane na swoich wlascicielach. Tak czy inaczej zycze Ci, zeby Ci sie udalo trafic na psa, ktory idealnie wpisze sie w Wasz styl zycia:)
IZ- ueee, a juz myslalam, ze przy nastepnym zakupie pralki zdecyduje sie na ta cholerna BEKO z odwlasianiem;)))Walka z siwymi wlosiskami na czarnych ciuchach weszla juz do mojej dziennej rutyny;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
martusmartus
Dołączył: 09 Wrz 2013 Posty: 53 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 14:21 Temat postu: |
|
|
| Iz napisał: | Zbieranie tych wszystkich informacji wymaga czasu dlatego uzbrój się w dużo cierpliwości, zobaczysz, że się to opłaci.
Sierść to rzeczywiście problem, jest jej mnóstwo, a do tego jest lekka i miękka przez co ma tendencję do unoszenia się i wbijania w materiał i nie można usunąć jęj nawet piorąc z funkcją usuwania sierści -swoją drogą co za ściema. Szaleństwo to można jednak jako-tako kontrolować np. odwiedzając rodziców wrażliwych na punkcie czystości odkurzaliśmy dwupoziomowy dom 2 x dziennie i wyglądał prawie przyzwoicie
O, a mogę z ciekawości spytać co przemówiło za ozikiem a nie borderem? |
przemówiło chyba właśnie najbardziej to, że border potrzebuje więcej wysiłku intelektualnego niż fizycznego  _________________ Marta P. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
martusmartus
Dołączył: 09 Wrz 2013 Posty: 53 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 14:22 Temat postu: |
|
|
A powiedzcie mi jeszcze taką rzecz- co myślicie o strzyżeniu aussików? Mam w tym temacie doświadczenie i byłabym skłonna zaryzykować, wiem że zabiorę mu pewnie +10 z wyglądu...
I nie mówię tutaj o regularnym strzyżeniu, tylko o mały eksperymencie  _________________ Marta P. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
suche

Dołączył: 30 Wrz 2008 Posty: 2065 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 14:43 Temat postu: |
|
|
Linieją te oziki, ale myślę, że nie bardziej niż przeciętne psy innych ras. Kłaki są o tyle wygodne, że zbierają się w kulki i łatwo sprzątać.
Na dywany polecam elektroszczotkę - nie zbiera co prawda 100%, ale jest naprawdę zupełnie przyzwoicie. Do pojawiających się wszędzie "kotów" trzeba jednak przywyknąć. Lepsze to jednak niz wbijająca się niby niekłopotliwa, krótka sierść labradorów czy dalmatyńczyków.
Co do wpatrzenia w osobnika, no cóż zależy od jednostki...moja Sasza jest bardzo albo to bardzo wpatrzona
Poza tym bordery częściej chcą po prostu pracować, a z kim to już im obojętne. Widok bordera z zabawką, który usiłuje wepchnąć ją każdej przypadkowej osobie jest bardzo częsty. Sasza tak robi tylko w chwilach kompletnej desperacji. _________________ Pozdrawiam,
Basia, Kacperkowaty, Ashka i Reba
"Form Follows function"
Ashqueen-Australian Shepherds for sport and work |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Amulinka

Dołączył: 29 Lis 2006 Posty: 12738 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 14:44 Temat postu: |
|
|
Ja dwa razy ostrzygłam na lato moją Choco, jak była już starsza (myślałam o tym wcześniej, ale nie mogłam się zdecydować ), ale to dlatego, że miała bardzo puchate i miękkie futro z ogromną ilością podszerstka. Byłam zadowolona z efektu, bo wg mnie lepiej znosiła upały. Jednak generalnie nie zaleca się strzyżenia psów o tym typie sierści, co aussiki. Do strzyżenia pozostałych suczek mnie nie ciągnie.
U mnie turboszczotka absolutnie poległa po jednej próbie, tzn. od razu omotały ją włosy i zablokowały. Ja zbieram ręcznie, tzn. takim specjalnym ustrojstwem niemieckim do nabycia na wystawach (nie wiem jak się to nazywa, ma takie gumowe wypustki w kształcie daszków, tzn. taki przekrój: ^ ) albo po prostu gumowym kapciem - zbiera rewelacyjnie! A tylko resztki zbieram odkurzaczem. _________________ Ula, Lava & Suvi
Ami [*] Choco [*] Asti [*] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
asher

Dołączył: 25 Gru 2008 Posty: 4204 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 15:30 Temat postu: |
|
|
Ja psich kłaków z dywanów w ogóle nie odkurzam szczotką, tylko samą rurą Działa mi ten sposób świetnie. Działał również przy dwóch owczarkach niemieckich (jeden krótko- drugi długowłosy).
Szczerze mówiąc linienie Trusia przy linieniu owczarów to jest... pikuś! A mnie też wszyscy kłakami straszyli. No, ale Trusiek jest z tych "łysych" ozików, i ma dość długą, stosunkowo miękką, a na dodatek gładką sierść, która nie wczepia się mocno w tkaniny.
A jak zmienia sierść, idzie w ruch trymer hakowy i po jednym - dwóch czesaniach jest po problemie. Z tym, że wtedy "łysość" osiąga stopień, który dla miłośników aussie z linii show byłby nie do zaakceptowania
Co do charakteru i aktywności, ostatnie co można o Trusiu powiedzieć, to, że jest ciepłą kluską A mieszkanie w bloku nie nastręcza problemów. Myślę, że przy jego nadpobudliwości jest nawet lepszą opcją, bo w mieszkaniu jest odcięty od bodźców i się wycisza, co byłoby ciężkie, gdyby większość czasu spędzał w ogródku przy domu.
Oczywiście wymaga pracy i fizycznej, i psychicznej, ale to wcale nie jest tak, że musi mieć długie godziny aktywności dziennie. Nasz trening (obedience) trwa może w sumie z pół godziny, nie robię go codziennie. Do tego jakiś godzinny spacer, jakieś bieganie przy rowerze, teraz latem - pływanie. Ale też wcale nie codziennie. A od dwóch tygodni, ze względu na kontuzję, Trusiek ma mocno ograniczoną aktywność, a mieszkanie mimo to jest w całości  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 15:30 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|