Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna owczarki australijskie - aussies - australian shepherds

 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

wady aussikow
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna -> Wybór psa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czekolada



Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 2659
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw Lut 25, 2010 13:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Piszczenie i uciekanie próbowałam, nie działa... skuczałam do niej nawet. Też nie działa Sad
_________________
Iwona i Rica hodowla Od Braci Grimm

nasza galeryjka
http://aussie.phorum.pl/viewtopic.php?t=1382&start=0
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reklama






Wysłany: Czw Lut 25, 2010 13:42    Temat postu:

Powrót do góry
ptaszyna



Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 367
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Czw Lut 25, 2010 17:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Do Hery to się zwyczajnie nie ma o co przyczepić ale Colo to zupełnie inna sprawa. Swego czasu myślałam czy by nie opisać nowej jednostki chorobowej pod nazwą "głuchota wybiórcza". Świetnie słyszy podawane z dość dużej odległości polecenia ale tylko te które mu pasują. Jak powiem np siad pies ogłuchł , jak przez zęby syknę "szarik do wozu" zanim skończę psisko siedzi na siedzeniu przed kierownicą.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ulinka



Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 191
Skąd: małopolska

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 19:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeżeli chodzi o Kairo, to na pierwszym miejscu absolutnie, stawiam jego- do bólu uciążliwą skłonność do wsadzania nosa we wszystkie tropy i z reguły chęć podążania nimi.Jest to tak mocno u niego zakodowane, że w przypadku tropów saren,przestaje reagować na jakiekolwiek komendy, czy nawoływania.Potrafi porzucić nawet jakąś ciekawą zabawę (piłka, ringo), gdy tylko poczuje świeży zapach. Miał już dwa takie wypady jeden - półgodzinny, a drugi DWU!!!! Ponieważ rzecz miała miejsce w czasie wielkich mrozów i śniegów,wrócił dwa razy cięższy, bo obciążony wielkimi śnieżnymi kulami na łapach i klatce!! Na szczęście wrócił po swoich śladach, bo miejscem akcji był las! Nie wiem , czy to jest osobnicza przypadłość, czy cecha rasy ?
_________________
Boże, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies...
["Samotność w sieci" J.W.]

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agneta



Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 1027
Skąd: Bychawa/Lublin

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 19:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o to masz tropowca... moje na szczęście tak nie reagują na tropy saren (a mamy obok prawie 40 "sztukowe" stado)...
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
myriad



Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 5089
Skąd: Zalesie k. W-wy

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 20:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aussiki nie sa predysponowane do gonienia zwierzyny, a raczej, jako rasa chetnie wspolpracujaca z czlowiekiem i wzglednie latwa w nauczeniu przywolania, sa zwykle pod tym wzgledem mniej klopotliwe od wielu innych ras. Innymi slowy, cech jednostkowa, ktora wymaga intensywnego cwiczenia przywolania w rozproszeniach.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
megi



Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 366

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 21:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mi najbardziej u Demiaka przeszkadza szczekliwość na spacerach. W domu raczej nie ma z tym kłopotu, chyba, że się czymś nadmiernie pobudzi, ale to bardzo szybko jestem w stanie wyciszć i jest spokój.

Natomiast na spacerach w lesie... bywa koszmarnie. Zależy od dnia. Ale bywają spacery, że jak tylko spuszczę Batiara ze smyczy, to Demi biegnie równo przy nim i dziamgocze beaglowi do ucha. Robi to wkładając w tą czynność całą siebie i przestaje dostrzegać świat dookoła. Kilka razy wpadła na pomniejsze drzewka (takie o średnicy do 3-4 cm, więc się ugięły), ale raz w pełnym galopie zaliczyła całkiem solidną brzozę i aż usiadła. Balam się, że nie bedzie co zbierać....
Zwykle udaje mi się ją odwołać po chwili, ale są spacery, że musi mieć te swoje 20 sek niekontrolowanego, koszmarnego darcia mordki i niezauważania świata.

Nie lubię tego, bo po pierwsze stwarza tym zagrożenie dla siebie (nie widzi drzew...) a poza tym robi niemiłosiernie dużo hałasu, jak na to, że chodzimy po parku krajobrazowym.
Żeby ją odwołać muszę się baaaardzo postarać. A że przy tym sporo we mnie negatywnych emocji, sprawia mi to trudność.
Zwłaszcza, że Zwykle demiak zaczyna się drzeć jak już są 20 metrów ode mnie, czyli "bezpieczna odległość" gdzie słuch trochę słabnie.
Tak sobie myślę, że praca z linką mogłaby trochę problem rozwiązać. tylko że to musiałaby być na prawdę długa linka....



(za to rekompensując demiaczkowe deficyty muszę powiedzieć, ze bardzo mi się podoba możliwość odwołania jej niemal od wszystkiego. Zwłaszcza, jak mi się chce, mam przy sobie piłkę i odpowiednio motywuję psa, to nie ma bata, żeby nie przyszła Smile nie to co niektóre łaciate długouche.. Rolling Eyes )
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sigrid



Dołączył: 25 Sie 2008
Posty: 1369
Skąd: Warszawa/Koszalin

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 22:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Megi, Jive ma identycznie, przez pierwsze ileś minut spaceru puszczony luzem drze mordę zupełnie bez powodu, oczywiście o ile bawi się z jakimś psem. Oczywiście również nie patrzy gdzie biegnie, bo po co...kiedyś tak przyłożył w drzewo, że okropnie go zabolało, podniósł dziki wrzask i na 3 łapach przypełzł do mnie. Byłam pewna, że sobie coś załamał i prawie zawału dostałam. Jak się okazało, że nic mu nie jest to myślałam, że urwę mu łeb za napędzenie mi takiego stracha.
No i jeszcze ma taką durną cechę, że jak jest na smyczy i widzi psa z daleka to sią niemiłosiernie nakręca, zaczyna podskakiwać, szczekać i zawodzić. Jak jest luzem to tak nie ma, i często nawet nie podbiega do psa, którego zauważył. Jest taka opcja, że ten amok na widok drugiego psa, kiedy jest na smyczy jest jakąś pozostałością po tych 3 miesiącach, kiedy mógł sobie tylko na psa popatrzeć, ale nie mógł do niego podejść...bo przed okresem zniewolenia jak był na smyczy to psy nie były dla niego aż takie interesujące.
Ale jest to zachowanie makabrycznie wręcz irytujące, i próbuję je zwalczać skupianiem uwagi na sobie, ale póki co niewiele to pomogło Rolling Eyes
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
megi



Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 366

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 22:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sigrid, mam wrażenie, że to dośc powszechna owczarkowa cecha. Amorek podobno też zalicza rózne niespodziewanie atakujące go przeszkody terenowe (drzewa, śmietniki...), Asher (mix aussie mieszkający u mojej mamy) wpadł w bramę, co przypłacił piękną blizną na nosie....

Demi na szczęście pięknie skupia się na piłkę, więc mogę odwrócić jej uwagę od innego psa.

I jeszcze mi się jedna rzecz przypomniała, choć pewnie większość z Was się ze mną nie zgodzi.
Otóż Demi totalnie, zupełnie nie potrafiła kombinować przy klikaniu. Było to dla mnie szalenie frustrujące, bo oto "ten mądry" owczarek nie dorastał beaglowi do pięt, jeśli chodzi o kształtowanie. Z Batiarem mogłam wykształtować niemal wszystko, zwykle bardzo szybko i dość precyzyjnie. Szybko łapał, uparcie szedł we skazanym kierunku, aż zrobił to co chciałam.
Natomiast Demi... do niedawna musiała wszystko 20 razy sprawdzić. Czy na pewno dobrą łapę podnosi w dobrym momencie. Czy nie chodzi mi o nic innego. Po czym postanawiała, że na pewno chodzi o warowanie. Wydawało się już, że bez naprowadzania absolutnie niczego się nie nauczy. Aż któregoś pięknego dnia coś jej się w główce odblokowało i zaczęła mnie zasypywać tak niesamowitymi zachowaniami w takiej ilości, że zastanawiam się, czy beagla nie przebije Laughing Nadal się upewnia, czy na pewno o to mi chodzi, ale jest to całkiem inne upewnianie się, precyzyjne i "skuteczne".
Śmieję się, że z wiekiem urosło jej drugie pół mózgu Wink Co z radością moge obserwować od około półtora miesiąca.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Renata



Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 2295
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Mar 10, 2010 09:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do irytujących zachowań - Rudik od jakiegoś czasu, jak idziemy na spacer - czyli obchód jego terenu - poszczekuje donośnie od czasu do czasu. Rozumiem, że to taki psi okrzyk "z drogi śledzie bo Rudik jedzie". Już się powoli przyzwyczajam, widze korzyści - wieczorem samotni pijacy itp omijają mnie duuużym łukiem.
_________________
Renata, Rudi & Wiewiór [']
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
olfactus



Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 1573

PostWysłany: Sro Mar 10, 2010 10:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

megi napisał:

I jeszcze mi się jedna rzecz przypomniała, choć pewnie większość z Was się ze mną nie zgodzi.
Otóż Demi totalnie, zupełnie nie potrafiła kombinować przy klikaniu. Było to dla mnie szalenie frustrujące, bo oto "ten mądry" owczarek nie dorastał beaglowi do pięt

...

Śmieję się, że z wiekiem urosło jej drugie pół mózgu Wink Co z radością moge obserwować od około półtora miesiąca.


To może Merlinowi też urośnie Very Happy . Jak na razie to jedna z jego dwóch wad - w ogóle nie kombinuje przy klikaniu. Ogary kombinują, caviś kombinuje a on robi głupie miny i czeka na naprowadzanie.
Druga wada to to, że musi przejść jako pierwszy przez wszystkie otwierane drzwi - ale to myślę, że niedługo zniknie Wink .
Poza tym jest chyba dziwny bo prawie w ogóle nie szczeka.
Przywołanie ma super (szczególnie jak go porównuję do ogarów) - nawet jak biegnie zobaczyć co porabiają konie sąsiada.
_________________
altopsy.com
ALTO
szkolenie psów, hotel dla zwierząt, porady behawioralne
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
asher



Dołączył: 25 Gru 2008
Posty: 4204
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Mar 10, 2010 11:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Brak kombinowania w szkoleniu klikerowym jakoś specjalnie mnie nie dziwi. Wszak to owczarki, samodzielne myślenie nie jest ich najmocniejszą cechą Wink
Mnie to akurat nie przeszkadza, bo nie lubię tej metody szkoleniowej Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
olfactus



Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 1573

PostWysłany: Sro Mar 10, 2010 12:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie zależnie od metody ja lubię kreatywne, myślące psy Smile
_________________
altopsy.com
ALTO
szkolenie psów, hotel dla zwierząt, porady behawioralne
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
megi



Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 366

PostWysłany: Sro Mar 10, 2010 12:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

fakt, że jak obserwuję inne owczarki (min znajomego beardetd collie) to przy klikaniu zauważam podobnie zachowania. sprawdzić, upewnić się, o co temu człowiekowi chodzi,a w ogóle to po co to wszystko? - rzuć piłkę! ot, filozofia pastuchów Laughing
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Amulinka



Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 12738
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Mar 10, 2010 16:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A moim zdaniem te problemy z upewnianiem się wynikają właśnie z nadmiernej kreatywności. Ami kształtował się jak po sznurku, jeśli tylko dobrze się klikało (chaotyczność była wyraźnym wskaźnikiem, że trener daje b. niejasne sygnały, o co chodzi). Natomiast dla Choco też charakterystyczne jest też to upewnianie się. Np. klikałam ją ileś razy za konkretną rzecz, ale ona nagle uważała, że trzeba sprawdzić czy to napewno nie chodzi o coś innego. Potrafiła też na raz rzucać wiele różnych zachowań. Asti raczej kombinuje dobrze, ale jest moim zdaniem mniej kreatywna.
A co do Merlina, to powiedziałabym raczej, że brak kombinowania jest typowy dla psa, który wcześniej nie był uczony tą metodą a nie jest to cecha rasowa.
Oczywiście nie uczę wszystkiego przez kształtowanie, nawet nie większości, ale uważam, że jest to świetna metoda na rozwijanie umysłowe psa, zmęczenie go, nawet jak nie ma się czasu na długi spacer, no i wspólną zabawę.
_________________
Ula, Lava & Suvi
Ami [*] Choco [*] Asti [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
olfactus



Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 1573

PostWysłany: Sro Mar 10, 2010 16:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Amulinka napisał:

A co do Merlina, to powiedziałabym raczej, że brak kombinowania jest typowy dla psa, który wcześniej nie był uczony tą metodą a nie jest to cecha rasowa.


Też tak przypuszczam. Ale ogary w podobnym wieku też nie uczone tą metodą łapią kształtowanie dużo szybciej. Inaczej jest później z dokładnością i wykonywaniem na komendę - chodzi mi o sam proces. Oczywiście może to być jego cecha osobnicza.

Cytat:
Oczywiście nie uczę wszystkiego przez kształtowanie, nawet nie większości, ale uważam, że jest to świetna metoda na rozwijanie umysłowe psa, zmęczenie go, nawet jak nie ma się czasu na długi spacer, no i wspólną zabawę.


Ja też nie. Ale są rzeczy, których fajnie się uczy kształtowaniem.
_________________
altopsy.com
ALTO
szkolenie psów, hotel dla zwierząt, porady behawioralne
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Sro Mar 10, 2010 16:28    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna -> Wybór psa Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 8 z 10
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

owczarki australijskie - aussies - australian shepherds  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group