Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna owczarki australijskie - aussies - australian shepherds

 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kastracja chemiczna - Suprelorin
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna -> Zdrowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aleksandra



Dołączył: 14 Sie 2009
Posty: 2749
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 10:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mokka wydaje mi się, że efekty są bardziej zauważalne, jeżeli przewodnik jednak starał się bardziej zapanować nad hormonami, bo wtedy efekty wiadomo, że będą mniejsze...

podpisuje się pod tymi oczekiwaniami magicznej rożdżki... i fajnie dziewczyny, że podajecie, że wam się udało Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Maj 18, 2012 10:47    Temat postu:

Powrót do góry
KaRottka



Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 1838
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 10:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiesz co, ale ja chyba nawet wspominałam ze 2 strony temu, że przeszukałam internet i odniosłam takie samo wrażenie-że jednak chemiczna pomagała mniej. Więc jeżeli jest to tak częsta opinia, to jakoś nie jestem przekonana czy jakimś cudem chemiczna kastracja jest wybierana wyłącznie przez tych, którzy z psem nic nie robią Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
A&J



Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 444
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 11:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podlacze sie pod temat, bo zniechecona zawachiwaniem sie Rustego i sprawdzaniem kazdej spotkanej suki czy aby na pewno nie ma cieczki, zamiast koncentracji na przyklad na treningu, po informacji Doroty o Wloczce, tez sie zdecydowalam na chemiczna kastracje Rustego.

Suprelorin zostal mu zaimplementowany 30 kwietnia, wiec juz ponad dwa tygodnie temu. Suczki sprawdza dalej, ale nie jest to takie pelne ekscytacji sprawdzanie jak poprzednio, i daje sie tez od tych suczek odwolac bez problemu. No wiec idzie w dobra strone. Zobaczymy jak bedzie dalej.

Poniewaz w rozmowach z nasza pania wet wyszlo, ze przy paroletnim stosowaniu Superloronu (ponad 3-letnim) moga wystapic efekty uboczne spowodowane zablokowaniem wytwarzania hormonow przez przysadke (cytuje, byc moze nie dokladnie, jesli ktos moze rozwinac/poprawic to ok), wiec po podaniu teraz zrobie pol roku przerwy. Tak, zeby dac moznosc przysadce podjecia pracy zanim dojdzie do wnisku, ze pracowac nie warto.
No to tyle na razie w tym temacie Smile

Dzieki Dorota za poddanie pomyslu Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
KaRottka



Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 1838
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 11:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mojemu nie potrzeba sprawdzać czy suka ma cieczkę. KAŻDĄ sukę, bez względu na wiek i status rozrodczy, należy obwąchać, wylizać, dostając przy tym drgawek szczeki i ślinotoku... ba! to samo robi... z KOCICAMI mur
Dlatego właśnie zaczynam szukać.
Przy czym widzę, że choć wydawało się to drogie, to przy jednorazowej chęci stłumienia choć na jakiś czas - i tak wychodzi taniej, niż zwalające z nóg ceny kastracji chirurgicznej w warszawskich lecznicach Shocked


A&J
, a nie chcecie po prosu ciachnąć chirurgicznie?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Dorota_Krk



Dołączył: 28 Lis 2010
Posty: 392
Skąd: WARSZAWA

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 12:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cloudy, bardzo się cieszę, że mogłam Was wspomóc w tej decyzji Smile

A&J - bardzo proszę, a że Panią Wet mamy jedną, to wiem, że wszelkie ewentualne skutki uboczny zostały Wam przedstawione, jak również i informacje o powolnym działaniu środka.

Co do treningu... Ja nie mam problemu z koncentracją, nawet, gdy był taki rozbuchany, więc ja zachowuję się na spacerze tak jak zwykle. A efekty są wielgaśne. Bo nie chodzi mi o jakość ćwiczeń, o odwoływanie itd - tu nigdy nie miałam zastrzeżeń, bo towarzysz Włóczko niesamowicie pięknie pracuje nawet w trudnych warunkach. Więc ja dostałam to, o co walczyłam - mniej hipnozy na siuśkowe zapachy i znaczenie terenu. Cała reszta, to nasza wspólna praca od kurdupelka.

Dlaczego ja nie ciacham Włóczki raz a porządnie? Bo rozważam zrobienie mu repa. Może nie jest najpiękniejszy ofutrzony, może jest sportową wersją aussie, bo szczuplak jest długonożny. Jednakże ma wiele cech tak dla mnie pożądanych u psa pracującego, że na chwilę obecną nie będę go ciachać raz na zawsze...
_________________
Dorota & Mięti & Włóczykij
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
KaRottka



Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 1838
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 12:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale powiem Wam, że im dłużej sobie tu rozmawiamy o tych samczych zafiksowaniach, tym bardziej mnie jedno zastanawia... wychodzi na to, że takie fiksacje i odmóżdżenia są u naszych owsików bardzo często i nieraz konkretnie nasilone.... nie spotkałam się z taką armią tego typu problemów (i równie nasilonych) u rottweilerów... jestem ciekawa, z czego to wynika... temperament (ale i tak rottki bardzo się zmieniły na przestrzeni ostatnich lat i są teraz częściej żywiołowe)? U niektórych pewnie tak, choć nie do końca. Mocniejsze prowadzenie od początku? Większa stabilność? Nie mam pojęcia... Rolling Eyes
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Destiny



Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 4367
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 12:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KaRottka napisał:
Ale powiem Wam, że im dłużej sobie tu rozmawiamy o tych samczych zafiksowaniach, tym bardziej mnie jedno zastanawia... wychodzi na to, że takie fiksacje i odmóżdżenia są u naszych owsików bardzo często i nieraz konkretnie nasilone.... nie spotkałam się z taką armią tego typu problemów (i równie nasilonych) u rottweilerów... jestem ciekawa, z czego to wynika... temperament (ale i tak rottki bardzo się zmieniły na przestrzeni ostatnich lat i są teraz częściej żywiołowe)? U niektórych pewnie tak, choć nie do końca. Mocniejsze prowadzenie od początku? Większa stabilność? Nie mam pojęcia... Rolling Eyes


Wydaje mi się,że wszystko po trochu,a aussie według moich obserwacji są inteligentne,ale mało zrównoważone Confused tzn nie,że jakieś dzikusy,ale one po za pracą do pilnowania i przeganiania to nie były selekcjonowane na nic innego.Do tego są takie bardzo psie w zachowaniach(takie pierwotne).Pudle często spotykałam z takim odmóżdżeniem na suczki Wink

Ja bardzo pilnowałam od początku aby Casu nie rozniuchiwał się w parkach oraz nie podchodził do sikających suczek.I do grudnia nie miałam żadnych problemów.
Des przy nim dojrzałym miała już 3 cieczki i przy dwóch pierwszych zero reakcji,jadł normalnie,zachowania normalne,praktycznie jakby był kastratem Wink ostatnia rujka(3) to nadal zero zmian w zachowaniu w domu,ale jak była pora spacerów(Des tylko na ogródku w dniach płodnych) to kilka razy poleciał do siuśków.Póżniej ciut mniej jadł,ale nadal normalnie się zachowywał i nie narzucał.
_________________
Agnieszka,Desti,Kiara,Teddy & Rafiki oraz Castiel [']
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Adres AIM
KaRottka



Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 1838
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 13:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiesz co, ale to chyba też w dużej części osobnicze... ja bardzo pilnowałam. Ba! Do tej pory rzadko zdarza się, by przy mnie Kajtek chociaż nogę podniósł Wink Ale on żyje w świecie zapachów, wszystko, ale to absolutnie wszystko na tym świecie musi być niezwykle starannie i spokojnie przez niego obwąchane (stąd tak żałuję, że nie mamy możliwości spróbowania tego w tropieniu). Więc i sucze zapachy go kręcą...a... nawet... no właśnie, KOCIE mur
A z drugiej strony-patrz na Myriadki. jak szybko zaczęły sikać z podniesioną nogą itd (jeśli pamięć mnie nie myli, najmłodszy miał... z 4 miechy przy pierwszych próbach? Rolling Eyes )
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
olfactus



Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 1573

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 13:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale np ogary czy gończe żyjące w świecie zapachów zdecydowanie nie mają takiej fiksacji na punkcie suk. Są bardzo zawachane, ale nie mają takiego pobudzenia przy takich konkretnych zapachach.
_________________
altopsy.com
ALTO
szkolenie psów, hotel dla zwierząt, porady behawioralne
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
nameless



Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 293
Skąd: Lubin

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 14:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A przez jaki czas to działa i czy jądra później wracają do normalniej wielkości?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Destiny



Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 4367
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 14:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Castiel łapę zaczął podnosić w wieku 10 miesięcy i robi to niestety często,ba nawet pilnuje swoich siusiek przed innymi samcami Rolling Eyes ale tfu tfu zafiksowań nie ma na suki i siki.
Zauważyłam,że na spacerach z sukami jest zainteresowany jak kucnie któraś,ale też od razu go odwołuję bez problemów większych.
Na pewno jest to zbiór różnych czynników takich jak charakter,to czego się uczy psa i na co pozwala i tak sobie myślę,że psy uczą się od siebie przede wszystkim.
Castiel nie miał żadnych kontaktów z innymi samcami w swoim wieku (gdy hormony zaczęły dawać znaki życia) lub starszymi,których nie byłam pewna jak się zachowają Wink
a tak dla przykładu bez tostosteronowego,Des w wieku pól roku na pierwszym zlocie aussie nauczyła się od młodszych od siebie samczyków kopulowania Confused i ku mojej zgrozie teraz jak chce odgonić innego psa to robi coś takiego Rolling Eyes
_________________
Agnieszka,Desti,Kiara,Teddy & Rafiki oraz Castiel [']
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Adres AIM
KaRottka



Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 1838
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 18, 2012 15:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

olfactus, tak, ale chodziło mi o świat zapachów w kontekście SAMYCH owsików. nie w porównaniu z innymi rasami. rottki też często węszą, ale... no właśnie...

A jak oceniasz w porównaniu z nimi ogary? Na tyle, na ile kojarzę, one relatywnie są chyba bardziej stabilne, niż aussieki?
Naprawdę, ciekawi mnie ten temat.

U rottków oczywiście, też są różne zachowania, ale właściciele raczej się skarżą na agresję do innych samców, czasem również próby zdominowania właściciela i członków rodziny.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
A&J



Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 444
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Cze 07, 2012 22:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KaRottka napisał:
=
A&J
, a nie chcecie po prosu ciachnąć chirurgicznie?


Nie. Nie chce go ciachnac chirurgicznie bo jest to nieodwracalne.

Jest pare waznych przyczyn dlaczego tego nie chce. Jedna z nich jest to, ze uwazam, ze hormony sa potrzebne do normalnego funkcjonowania organizmu, jesli nie bylyby to ludzie nie dostawali by zastepczej terapii hormonalnej.. a wiaze sie to z jakoscia zycia psa, czyli jakoscia kosci, funkcjonowaniem narzadow wewnetrznych, odpornoscia i nie-wiem-co jeszcze, bo wszystko jest w organizmie czy to psa czy czlowieka ze soba powiazane.

Nie jestem tak dobra w prowadzeniu psa jak Dorota, mam (male) problemy wychowawcze typu: pies leci obwachac suke, a potem dopiero wraca, ale tak sobie mysle, ze podczas dzialania srodka kastracyjnego mam czas na prace w tych wlasnie trudniejszych dziedzinach.

No i jeszcze jedno, bardzo wazne: Denar, moj starszy pies z przyczyn zdrowotnych musial byc wykastrowany chirurgicznie w wieku 4 lat. Od tego czasu nie trzyma moczu. Dostaje wiec hormony, raz na miesiac, w zastrzyku...
Nietrzymanie moczu jest tak upiornie przykre i upierdliwe, ze chce uniknac narazenia sie na to samo z nastepnym psem...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zmz



Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 8635
Skąd: Wwa/Jabłonna

PostWysłany: Sob Wrz 01, 2012 12:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jaki jest koszt implantu?
_________________

Żaklina, Surikon, Soczek oraz Dżemor
Żwirosław (')
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Nazwa Skype
Beata&Brego



Dołączył: 20 Cze 2010
Posty: 481
Skąd: Szczecinek

PostWysłany: Sro Wrz 12, 2012 10:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A jak by to było w sytuacji takiej: pies mocno reaguje na cieczki, nawet traci apetyt i ciągle chce na dwór, łazi i piszczy, a mamy w domu suczkę corgi (docelowo ma być wysterylizowana). Pierwsza cieczka to był szał, trzeba było rozdzielać i pilnować. Niedługo będzie następna, strach mnie oblatuje, co będzie! Czy po podaniu Suprelorinu będzie spokojniejszy?
_________________
B&B
www.aussiebrego.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reklama






Wysłany: Sro Wrz 12, 2012 10:35    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna -> Zdrowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

owczarki australijskie - aussies - australian shepherds  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group