Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna owczarki australijskie - aussies - australian shepherds

 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Seminarium Obedience z Emilie Prytz
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna -> Sport
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Renata



Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 2295
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Lip 15, 2008 11:38    Temat postu: Seminarium Obedience z Emilie Prytz Odpowiedz z cytatem

Czy ktoś sie wybiera?
Info:
http://www.psiawachta.pl/a/prytz.html
_________________
Renata, Rudi & Wiewiór [']
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Wto Lip 15, 2008 11:38    Temat postu:

Powrót do góry
Amulinka



Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 12738
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lip 18, 2008 10:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

My wtedy agilitujemy koło Radomia Smile
_________________
Ula, Lava & Suvi
Ami [*] Choco [*] Asti [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Renata



Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 2295
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 14, 2008 16:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Byłam, pokrótce zaraportuję - jeśli ktoś będzie chciał więcej info, to oczywiście służę. Emilie Prytz jest Norweżką, zdobyła mistrzostwo świata w obedience "na pudlach", teraz ma border collie (chyba 4) i zajmuje sie głównie pasieniem. Szkoli "pozytywnie", ale bez klikera.
Seminarium było dla osób/psów zupelnie poczatkujących w obedience, w rzeczywistości poziom zaawansowania był różny. Emilie prowadziła zajęcia super-profesjonalnie, wszyscy dostawali praktyczne wskazówki dostosowane do swoich potrzeb i problemów, był bardzo dużo ćwiczeń. Ciekawostka - Emilie niegdy nie ćwiczy z psami całego programu, tylko pojedyncze ćwiczenia, które pies składa w całość dopiero na zawodach.
Dla mnie i Rudiego udział był przede wszystkim cwiczeniem uwagi i skupienia na mnie - w nowym miejscu dostał pierwszego dnia fioła i oczywiście narobiliśmy sobie trochę wstydu, ale trzeciego było już bardzo dobrze. Okazało się, że zdecydowanie za mało nagradzałam.... pies jest tak nażarty serem i pasztetową że chyba na michę szybko nie spojrzy. Za bardzo go też nakręcałam - teraz dużo więcej będe go uspokajać (więcej nagród spożywzych, mniej zabawki).
Mam też inna zagwozdkę - jak Rudi zaczął "brykać" (nie słuchał się, chyba poszczekiwał), Emilie załatwiła go "ręcznie" - jakoś tak przycisnęła do ziemi. Pies się przestraszył, ale zaczął ją uważać za uber-psa, jak mógł unikał, a jak nie mógł, to "robił szczeniaka" na ziemi. Nie było to miłe, ale pies się uspokoił. No własnie - zdaje się, że jak chcę mieć grzecznego psa, to tak musze robić Sad Jest to zupełnie nie w moim charakterze, ale jakies granice wytyczyć trzeba.
_________________
Renata, Rudi & Wiewiór [']
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rauni



Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 274
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie Wrz 14, 2008 21:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Eee, nie wydaje mi się, żebyś musiała tak robić. Mało tego, sądząc po reakcji psa powiedziałabym, że jest to ryzykowne dosyć, bo jeszcze Ci się wyłączy i nie będzie chciał się z Tobą bawić.
Wszelkie przyciskanie psa do ziemi może być przez niego odebrane jako atak - naprawdę chcesz, żeby Twój pies sądził, że za chwilę zamierzasz go zamordować?
Rolling Eyes
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Renata



Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 2295
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Wrz 15, 2008 08:32    Temat postu: x Odpowiedz z cytatem

Mam nadzieję, że nie będe musiała sięgać po środki ekstremalne, ale jestem zdeterminowana, żeby go okiełznać - niestety, inaczej tego nie umiem nazwać. Teraz momentami życie z Rudikem, to czysta mordęga i nawet jeśli to wynika z mojego braku umiejętności, to jakoś muszę sobie z tym poradzić. Motywowanie go zabawkami prowadziło do totalnego nakręcenia (a raczej rozkręcenia..). Całe szczęście zaczął ładnie jeść, i to go raczej uspokaja i skupia, więc powinnno być trochę lepiej.
_________________
Renata, Rudi & Wiewiór [']
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Toller



Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 164
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon Wrz 15, 2008 08:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie dlatego się nie zdecydowaliśmy na seminarium - jakby któryś z moich psioków dostał taką nauczkę, to byłby koniec pracy - mimo mojego całego ogromnego szacunku do prowadzącej, jej wiedzy i doświadczenia, takich metod nigdy nie stosuję z moimi psami, i stosować nie będę.
_________________
Portal Nova Scotia Duck Tolling Retriever
Hodowla Dancing with Fire FCI
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Renata



Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 2295
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Wrz 15, 2008 09:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to moge Ci tylko - w 100% szczerze - pozazdrościć, że jestes w stanie kierowac swoimi psami w 100% pozytywnymi metodami. Wierzę, że to słuszne i możliwe, ale trzeba to umiec zrobić.
_________________
Renata, Rudi & Wiewiór [']
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Toller



Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 164
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon Wrz 15, 2008 09:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Renata napisał:
No to moge Ci tylko - w 100% szczerze - pozazdrościć, że jestes w stanie kierowac swoimi psami w 100% pozytywnymi metodami. Wierzę, że to słuszne i możliwe, ale trzeba to umiec zrobić.

PO prostu u nas, rasa jest na tyle wrażliwa, że inne niż pozytywne bodźce w szkoleniu, spowodowałyby kompletne zerwanie kontaktu w pracy- niejako nie mam wyjścia Laughing i tylko pozytywnymi metodami mogę pracować.
Może po prostu aussiki sie różnią, i im takie szkolenie nie szkodzi, nawet jak użyłabym awersji - u nas lipa byłaby straszna.
_________________
Portal Nova Scotia Duck Tolling Retriever
Hodowla Dancing with Fire FCI
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Rauni



Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 274
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Taaa, pies który na awersję reaguje bardzo źle, od razu uczy człowieka stosowania innych rozwiązań Smile i nagle się okazuje, że można.

Jeszcze są awersje i awersje - akurat to przyciskanie do ziemi wyjątkowo mi nie leży, i IMHO może wywołać więcej szkody niż pożytku.

Wydaje mi się, że z psem nadmiernie rozbrykanym najlepiej stosować time out - czyli chwilowe odstawienie do klateczki, innego pomieszczenia (takiego, gdzie nie można zrobić demolki), poczekanie aż się wyciszy.
Poza tym dużo komend wyciszajacych, zostawanie na waruj, siad etc uczące samokontroli - mojemu psu to bardzo pomogło, chociaż długo trwało, nim to opanował.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Toller



Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 164
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon Wrz 15, 2008 12:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rauni napisał:
Taaa, pies który na awersję reaguje bardzo źle, od razu uczy człowieka stosowania innych rozwiązań Smile i nagle się okazuje, że można.

Jeszcze są awersje i awersje - akurat to przyciskanie do ziemi wyjątkowo mi nie leży, i IMHO może wywołać więcej szkody niż pożytku.


Mam dokładnie takie samo zdanie Very Happy
ALe jak mówię, może innej rasie łatwiej to "znieść"? Nie wiem..
_________________
Portal Nova Scotia Duck Tolling Retriever
Hodowla Dancing with Fire FCI
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
huska



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 648
Skąd: Piekary :) // Mysłowice

PostWysłany: Pon Wrz 15, 2008 14:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

niewiem jak u ozików, ale przyciskanie do ziemi u haszczaków dużo pomaga. U nas szczególnie. Po w przypadku SH i przychodzenia na wołanie - pies nie przychodzi dlatego, że jego panu się to podoba, tylko dlatego, że warto - pies zawsze coś dostanie.
pozdrawiam.
_________________
,,Szczęśliwy hasior to zmęczony hasior'' Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ania&Psy



Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1769
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon Wrz 15, 2008 14:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hm, za to gdybym ja Scoobiego tak przycisnęła do ziemi to prędzej by się na mnie popatrzył jak na głupią i w ogóle tym nie przejął. Laughing Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kara



Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 6982
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon Wrz 15, 2008 15:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja jak wziełąm psa z schroniska, który rzucał się na wszystko, każdego miał gdzieś i robił co mu się podobało bo ona rządziła, takie przyduszenie do ziemi zaskutkowało,że pies poczuł,że tu ludzie rządzą a nie ona. Bo ona chciałą zawsze dominować aż wkońcu mój ojciec ją zdominował przyduszeniem do ziemi, i poskutkowało. A dziś baranek, z agresora zrobił się pies przyłóż do rany Wink .
_________________

http://showfarm.cba.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Renata



Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 2295
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Wrz 15, 2008 17:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiem, że temat jest trudny, bo psy, właściciele i sytuacje są różne. Emilie twierdzi, że pies jest o wiele spokojniejszy, jak wie, że jego właściciel jest silny i pies ma jasno wyznaczone granice, a nie kombinuje ciągle, jak by tu się sam nagrodzić. Border collie, który z nią przyjechał, sprawiał wrażenie totalnie spokojnego i szczęśliwego.
_________________
Renata, Rudi & Wiewiór [']
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bobek



Dołączył: 22 Sie 2007
Posty: 18

PostWysłany: Pon Wrz 15, 2008 18:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Emilie twierdzi, że pies jest o wiele spokojniejszy, jak wie, że jego właściciel jest silny i pies ma jasno wyznaczone granice, a nie kombinuje ciągle, jak by tu się sam nagrodzić.

I ma rację to jest niezmiernie ważne by uczyć psa od początku czekać na swoją kolej i że to panciunio mówi kiedy i co robimy .
Pies wówczas w spokoju czeka na zadanie a to istotne Smile

Cytat:
Poza tym dużo komend wyciszajacych, zostawanie na waruj, siad etc uczące samokontroli - mojemu psu to bardzo pomogło, chociaż długo trwało, nim to opanował.

Taka praca daje wiele możliwości Nie trudno szybkiego psa nauczyć zabawy i gonitwy za piłką Trudno jest powiedzieć mu by czekał spokojnie na swoją kolej gdy inny pies w pobliżu szaleje za piłką czy frisbee ,Ale taka praca jest podstawą w pracy z szybkimi szaleńcami choć jak piszecie nie jest łatwo:)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Reklama






Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 18:01    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum owczarki australijskie - aussies - australian shepherds Strona Główna -> Sport Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

owczarki australijskie - aussies - australian shepherds  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group